niedziela, 11 września 2016

Narzuta nr 2

Od dawna czaiłam się na ten weekend, postanowiłam, że właśnie wtedy powstanie kolejna narzuta, szybka, prosta i baaardzo kolorowa i jak sobie postanowiłam tak zrobiłam :). Docelowo ma być na łóżko córki, które będzie wymieniane i ma rozmiar 150cm - 200cm, od spodu przyszyłam mięciutkie minky i naprawdę jestem zadowolona z efektu :). Kolorowe paska bawełny kupiłam w sklepie Kiltowo, bardzo polecam! 








Podoba się? :)

sobota, 10 września 2016

Moje miejsce

Kocham określenie "moje miejsce" bo jest naprawdę TYLKO moje, gdzie zamykam się przed całym światem i mnie zwyczajnie nie ma :). KOCHAM TEN POKÓJ!












sobota, 27 sierpnia 2016

All the Jazz

Lato się kończy, nie ma szans, aby nie myśleć o nadchodzącej zimie, na szczęście na Raverly pomysłów nie brakuje i wyszukałam tam piękny komplet autorstwa Hanny Maciejewskiej o nazwie "All the Jazz" tutaj możecie kupić Czapkę a tutaj Komin. Cały komplet robiłam z włóczki Shetland na drutach 4.00 i 4,5 mm, robota szła jak nigdy :)







środa, 27 lipca 2016

Patchwork podejście drugie

Tym razem mały projekt, szyty bez specjalnego dumania nad nim, ot, aby koty miały na czym się wylegiwać na parapecie w promieniach słoneczka :).




czwartek, 21 lipca 2016

Bluza raz!

Zwykła bluza ze stójką z efektownej dresówki :). Wykrój z gazety B-inspired, która jest bardzo ciekawą pozycją na rynku, zakupiłam na próbę i zdecydowanie muszę się zaopatrzyć w więcej numerów :) do kupienia tutaj





wtorek, 19 lipca 2016

Patchwork

X lat temu zakupiłam maszynę, aby nauczyć się tego pięknego szycia, zabawy kolorami i kształtami, zrobiłam  wówczas jedną wielką narzutę, której nawet nie skończyłam, odstawiłam w kąt i zaczęłam szyć ciuchy :). Ale po latach marzenie wróciło ze zdwojoną mocą i mam nadzieję, że chęci do patchworku zostaną we mnie już na zawsze :) .
Wszystkie tkaniny ze sklepu Kiltowo.pl





poniedziałek, 18 lipca 2016

Przegląd tygodnia

Dziś podsumuję mój tydzień zdjęciami :)

Pracownię przyozdobiła agrafka


Zasłony ozdabiają sypialnię :)



Piórkowa bluza dla córki


Zamówienie ze sklepu Kiltowo.pl


a potem tylko szycie





Oraz najprzyjemniejsze z tego tygodnia, dostałam piękny quilt od mojej kochanej Pauliny :)

niedziela, 10 lipca 2016

Rozpędziłam się

Szycie u mnie niemal już hurtowe, w zasadzie nie ma dnia, abym nie siadła do maszyny, niezmiernie mnie to cieszy bo dotychczas ubolewałam nad tym, że sprzętu masa, a szyć nie ma komu :).

Dżinsowa kamizelka dla córki z elementami folk :)



Oraz raglanowa bluza przedstawiona na za dużym manekinie i nie układająca się za dobrze, ale zaręczam, że boska! ;)



Oraz ponieważ moja córka przejawia coraz większe chęci do szycia zakupiłam wczoraj w Lidlu polecaną i wychwalaną przez osoby szyjące maszynę Silvercrest, wiążę z nią duże nadzieje i moja córka w wakacje przejdzie solidny kurs szycia ( u mnie). Niezmiernie mnie cieszy, że chce się uszyć szyć, że sporo już sama umie zrobić oraz, że będę mieć towarzystwo w pracowni.


Maszyna nierozpakowana, czeka aż właścicielka wróci z długiego weekendu!

niedziela, 3 lipca 2016

Boski weekend

Nie będę ukrywać, że przyssałam się do maszyn, cały tydzień trochę szyłam, ale w weekend zaszalałam na całego! :)

Lato się już na dobre zadomowiło więc na okrągło szyję ubrania dla coraz szybciej rosnącej córki, ale w międzyczasie uszyłam coś na akcję, która mimo wspaniałego celu jest bardzo przygnębiającą akcją. Grupa na FB o nazwie Tęczowy kocyk  zachęca do szycia kocyków, rożków, czapeczek dla tych najmniejszych dzieci, którym nie udało się przeżyć czasami nawet do 4 miesiąca ciąży. Mnie osobiście bardzo duże kosztowało uszycie rożka o wymiarach 25x25 cm gdzie z trudnością mieścił się mój telefon, ale się przełamałam i jestem z siebie dumna, że dałam radę i mam zamiar nadal szyć dla tych najmniejszych. Gorąco i Was zachęcam do wzięcia udziału w miarę możliwości. Dziewczyny, szyją, dziergają, szydełkują, każdy jeden drobiazg się przydaje.

 Jak widzicie nie jest to trudne, a jest tak potrzebne.

Tak było w tygodniu, a potem nadszedł weekend :)


jak widzicie nie próżnowałam! Dorobiłam się kilku wykrojów ( na które muszę znaleźć lepsze miejsce) oraz wprawiłam się w ekspresowym zmienianiu nici na overze :)


Oraz najfajniejsza rzecz tego tygodnia! Wspaniały prezent od Joasi, słowo daję, aż podskoczyłam z radości! od lat marzy mi się nauka patchworku i chyba właśnie dostałam solidnego kopa w tym kierunku :)